Wspomnienie z Karpacza

Pięciu zawodników „Geparda” wzięło udział w Zimowym Obozie Sportowym Olimpiad Specjalnych, jaki w dniach 05-14 grudnia odbył się w Karpaczu. Pobyt u stóp Śnieżki zapewne na długo pozostanie w ich pamięci. Powód? Odpowiedź wydaje się banalnie prosta – wspaniałe warunki pobytowe (pensjonat „AS”), smaczne posiłki, zimowa sceneria, sporo śniegu, różnorodność zajęć od treningów sportowych począwszy poprzez spacery, zwiedzanie centrum Karpacza, świątyni Wang, pobyt w „Tropicana Park” w hotelu „Gołębiewski” po ciekawe zajęcia rekreacyjne i kulturalno oświatowe. O takich atrakcjach nie zapomina się szybko.

Wspominając o treningach trzeba powiedzieć, że uczestnicy obozu podzieleni byli na dwie grupy: a) narciarze zjazdowi, b) narciarze biegowi. Pierwsza z nich miała treningi na jedynym czynnym w okresie naszego pobytu wyciągu – „Biały Jar”. To tam każdego dnia swoje umiejętności doskonalili między innymi: Karol Marciniak oraz bracia Marcin i Jakub Kaczmarkowie. Pozostali zawodnicy „Geparda” – Tobiasz Zawierta i Krzysztof Najdora uczestniczyli w zajęciach z narciarstwa biegowego. Do swojej dyspozycji mieli profesjonalną narciarską trasę biegową o długości 2500 m.

Obok bloku zajęć sportowych sporym zainteresowaniem uczestników turnusu cieszyły się także  dyskoteki i wieczorne seanse filmowe.

Niezapomnianym przeżyciem dla uczestników obozu pozostanie również  wieczór z gitarą, jaki odbył się w środę 12 grudnia. Tego dnia w nastrojowym koncercie przy kominku wystąpili członkowie zespołu „Dom o Zielonych Progach” – Basia Mendyk i Wojciech Szymański.

W ramach zajęć rekreacyjnych organizowanych w porze poobiedniej zawodnicy mieli także możliwość doskonalenia swoich umiejętności gry w tenisa stołowego oraz bilarda

W trakcie turnusu nie mogło zabraknąć tradycyjnego chrztu obozowicza oraz uroczystego otwarcia igrzysk obozowych. Obie imprezy przeprowadzono w środę 12 grudnia. O wielu innych atrakcjach można by jeszcze długo pisać…

Dziesięć obozowych dni upłynęło w błyskawicznym tempie i nim się spostrzegliśmy trzeba było się pakować i opuszczać gościnne progi pensjonatu „As”.

Jestem przekonany, że każdy z 50 uczestników turnusu bardzo długo wspominać będzie grudniowy pobyt w Karpaczu.

        Maciej Maćkowiak

 

 

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.